<?xml version="1.0" encoding="iso-8859-2"?>
<rss version="2.0">
<channel>
<title>Fan Club Oleksandra Nikitina i Mai Ostaszewskiej</title>
<link>http://www.donovanowie.pun.pl</link>
<description> Fan Club Oleksandra Nikitina i Mai Ostaszewskiej</description>
<language>pl</language>
<docs>http://backend.userland.com/rss</docs>
<item>
<title></title>
<link>http://www.donovanowie.pun.pl/viewtopic.php?pid=37#p37</link>
<guid isPermaLink="false">37@http://www.donovanowie.pun.pl</guid>
<description><![CDATA[Relacja z rozdania Orłów : <a href="http://www.tvp.pl/filmoteka/wywiady-i-wydarzenia/orly-2009/wideo/gala-rozdania-nagrod-orly-2009" target="_blank" rel="nofollow">http://www.tvp.pl/filmoteka/wywiady-i-w &hellip; -orly-2009</a><br /><br />Maja jest w 43 min - wręcza statuetkę dla najlepszego filmu ( Małgorzacie Szumowskiej)]]></description>
<pubDate>Niedziela 6 WrzesieĹ</pubDate>
<comments>Niedziela 6 WrzesieĹ</comments>
</item>
<item>
<title>(A)pollonia</title>
<link>http://www.donovanowie.pun.pl/viewtopic.php?pid=36#p36</link>
<guid isPermaLink="false">36@http://www.donovanowie.pun.pl</guid>
<description><![CDATA[link do info o nowej sztuce&nbsp; (A)pollonia w Nowym Teatrze Krzysztofa Warlikowskiego , kt grana będzie rownież we Wiedniu i Paryżu ( premiera w marcu 2009)<br /><br />1. <a href="http://www.viennaticketoffice.com/detail_de.php?ID=46853" target="_blank" rel="nofollow">http://www.viennaticketoffice.com/detai &hellip; p?ID=46853</a>]]></description>
<pubDate>Niedziela 6 WrzesieĹ</pubDate>
<comments>Niedziela 6 WrzesieĹ</comments>
</item>
<item>
<title></title>
<link>http://www.donovanowie.pun.pl/viewtopic.php?pid=35#p35</link>
<guid isPermaLink="false">35@http://www.donovanowie.pun.pl</guid>
<description><![CDATA[zwiastun filmu ' ile waży koń trojański' ...Maja O. jest w ok 1 min 7 sek...wali w mordę&nbsp; <br /><br /><a href="http://monolith.pl/19/?user_monolith_pi1%5Bpointer%5D=0&user_monolith_pi1%5Bmode%5D=1&user_monolith_pi1%5Bis_plus%5D=0&user_monolith_pi1%5Bscreen_year%5D=666&user_monolith_pi1%5Bscreen_month%5D=666&user_monolith_pi1%5BshowUid%5D=194" target="_blank" rel="nofollow">http://monolith.pl/19/?user_monolith_pi &hellip; Uid%5D=194</a>]]></description>
<pubDate>Niedziela 6 WrzesieĹ</pubDate>
<comments>Niedziela 6 WrzesieĹ</comments>
</item>
<item>
<title></title>
<link>http://www.donovanowie.pun.pl/viewtopic.php?pid=34#p34</link>
<guid isPermaLink="false">34@http://www.donovanowie.pun.pl</guid>
<description><![CDATA[Taki krótki wywiad z Mają ( opowiada trochę o synku):<br /><br /><a href="http://nocoty.pl/title,Marzenia-Ostaszewskiej,wid,10570983,film.html" target="_blank" rel="nofollow">http://nocoty.pl/title,Marzenia-Ostasze &hellip; ,film.html</a>]]></description>
<pubDate>Niedziela 6 WrzesieĹ</pubDate>
<comments>Niedziela 6 WrzesieĹ</comments>
</item>
<item>
<title></title>
<link>http://www.donovanowie.pun.pl/viewtopic.php?pid=33#p33</link>
<guid isPermaLink="false">33@http://www.donovanowie.pun.pl</guid>
<description><![CDATA[Maja Ostaszewska na zakupach w Reserved&nbsp; Maja kupiła nieco ciuszków projektu Gosi Baczyńskiej, które trafiły niedawno do sklepów sieci Reserved :) Tutaj fotki:<br /><a href="http://www.kozaczek.pl/plotka.php?id=12624" target="_blank" rel="nofollow">http://www.kozaczek.pl/plotka.php?id=12624</a>]]></description>
<pubDate>Niedziela 6 WrzesieĹ</pubDate>
<comments>Niedziela 6 WrzesieĹ</comments>
</item>
<item>
<title></title>
<link>http://www.donovanowie.pun.pl/viewtopic.php?pid=32#p32</link>
<guid isPermaLink="false">32@http://www.donovanowie.pun.pl</guid>
<description><![CDATA[Maja na premierze &quot;Nieruchomego Poruszyciela&quot;<br /><a href="http://www.kozaczek.pl/plotka.php?id=12094" target="_blank" rel="nofollow">http://www.kozaczek.pl/plotka.php?id=12094</a><br /><br />A tutaj na filmie 33 sceny z życia:<br /><a href="http://www.kozaczek.pl/plotka.php?id=12126" target="_blank" rel="nofollow">http://www.kozaczek.pl/plotka.php?id=12126</a>]]></description>
<pubDate>Niedziela 6 WrzesieĹ</pubDate>
<comments>Niedziela 6 WrzesieĹ</comments>
</item>
<item>
<title></title>
<link>http://www.donovanowie.pun.pl/viewtopic.php?pid=31#p31</link>
<guid isPermaLink="false">31@http://www.donovanowie.pun.pl</guid>
<description><![CDATA[Chcę być tu i teraz - wywiad z miesięcznika &quot;Teatr&quot;<br /><br /><br />ALEKSANDRA REMBOWSKA Jak w szkole teatralnej wyglądały zajęcia z improwizacji? <br /><br />MAJA OSTASZEWSKA W szkole krakowskiej improwizacji uczyli mnie Krystian Lupa i Jan Peszek. Jednak pojmowanie jej, wprowadzenie do niej było w tych dwóch przypadkach całkowicie różne. <br />Na zajęciach u Krystiana Lupy, zanim przystąpiliśmy do improwizacji, dużo rozmawialiśmy o materiale, który stanowił dla nas punkt wyjścia. Były to sytuacje często wzięte z życia. Krystian zadawał jakiś temat. W centrum naszej uwagi zawsze znajdowały się postaci &#8211; ich stany duchowe, psychologia. Rozmawialiśmy o tym, co skrywa ich podświadomość. Potem rozchodziliśmy się i każdy przygotowywał monolog wewnętrzny postaci, wyobrażając sobie, co w danej scenie może ona myśleć, jakie są jej pragnienia, dążenia, lęki. Lupa sprawdzał naszą czujność, uwagę zwracaną na partnera. A my, w ramach monologu wewnętrznego, snuliśmy tymczasem nasze wyobrażenia o partnerze, przewidywaliśmy jego reakcje, zachowania. Nasze, często bardzo różne, wyobrażenia w końcu się spotykały. Trzeba było siły i determinacji, by przeprowadzić scenę zgodnie z własnym punktem widzenia, a jednocześnie być otwartym na partnera i umieć go słuchać. Ćwiczenia ukazywały, jak ważne jest skupienie na partnerze, jak nosić temat w sobie, a jednocześnie stanąć &#8222;tu i teraz&#8221; wobec partnera, odpowiadać na sygnały i intencje drugiej osoby. <br />Pracując w teatrze od czasu do czasu piszę monologi wewnętrzne moich bohaterek. Jeśli mam trudności z dopasowaniem do siebie roli, piszę coś w rodzaju szkicu postaci. Tak było na przykład w pracy nad &#8222;Lunatykami&#8221; i &#8222;Przypadkiem Klary&#8221;. <br />W szkole, na zajęciach z improwizacji, Jan Peszek w sposób szczególny podkreślał znaczenie czujności wobec partnera. Nazywał to muzykalnością. Owo pojęcie nie miało jednak nic wspólnego z powszechnym tego słowa rozumieniem. Chodziło w nim po pierwsze o wspomnianą już uwagę, jaką należało obdarzyć drugą osobę, a także o poczucie i zachowanie rytmu w danej scenie czy sekwencji. Improwizowaliśmy u niego na zadany temat zawsze uwzględniając ów rytm i dbając o relacje. Peszek często odwoływał się podczas zajęć do teorii Schaeffera i Michaiła Czechowa. <br /><br />REMBOWSKA Krystian Lupa w książce &#8222;Utopia. Penetracje&#8221; twierdzi, że w szkole teatralnej zbyt mały nacisk kładzie się na relacje międzyludzkie, psychologię kontaktów, a zbyt duży na teatr, warsztat. Warsztat aktora, jego zdaniem, to niekiedy pancerz, pod którym niewiele może się zdarzyć. Czy zgadzasz się z takim poglądem? <br /><br />OSTASZEWSKA Rzeczywiście w szkole teatralnej w większym stopniu skupiamy się na tym, jak coś pokazać, jak przedstawić cechy charakterystyczne postaci, jak ją odegrać, a mniej na tym, o co tej postaci chodzi, co się dzieje z jej wnętrzem. Krystiana Lupę najbardziej interesuje autentyczne przeżycie człowieka, które czasami jest poza kontrolą. Gdy całą naszą uwagę koncentrujemy na psychicznej kondycji postaci, &#8222;łączymy się&#8221; z nią, &#8222;sklejamy&#8221;, wtedy ciało może zachowywać się intuicyjnie. Nie musimy już myśleć o tym, ile kroków zrobić, kalkulować, w którą pójść stronę. Ciało podąża za emocjami, a nawet dyktuje, jak mamy zareagować. W tej metodzie jest coś naturalnego, organicznego, coś co pozwala w sposób harmonijny dojrzewać do postaci, którą mamy być na scenie. <br />Jednak równocześnie, w moim przekonaniu, należy pozostać otwartym na różne drogi dochodzenia do roli, stosować rozmaite środki w zależności od miejsca, zapotrzebowań i oczekiwań, czuć konwencję, jaką proponuje dany reżyser. Kiedy przychodzi nam zagrać, dajmy na to, w klasycznej sztuce, trzeba wiedzieć, jak się zachować, jak usiąść, mówić, chodzić. Tego uczy szkoła. Moim zdaniem, żeby pozwolić sobie na rezygnowanie z pewnych elementów warsztatu aktorskiego trzeba najpierw go mieć. Sama staram się nie odwoływać tylko do jednego systemu, sposobu pracy nad rolą. <br /><br />REMBOWSKA Krystian Lupa pisze, że podczas pracy studenta-aktora nad wewnętrznym monologiem, on sam nie widzi powodu, by stawiać mu zadania aktorskie. Wynika z tej wypowiedzi, że monolog wewnętrzny nie jest przez Lupę traktowany w kategoriach zadań aktorskich. Jest czymś innym, czymś więcej. <br /><br />OSTASZEWSKA Wydaje mi się, że Lupa czyni rozróżnienie między czysto ludzkim poszukiwaniem, a warsztatem aktorskim, jako sposobem, deklaracją wyrażania uczuć, emocji, stanów. Podważa powszechne przyjęte, stereotypowe sposoby budowania roli za skostniałe. Świeże pomysły, nawet gdy po chwili okazuje się, że są niewiele warte, zawsze wydają mu się ciekawsze niż gotowe recepty zachowań. Elementarne zadania aktorskie, już na pierwszym roku, mają element &#8222;gotowca&#8221;, utrwalonego przez lata pewnego wzorca reakcji często bardzo szablonowego i powierzchownego. Reakcja na tę sama informację może być skrajnie różna, zależna od postaci, którą gramy, jej psychiki, cech osobowościowych, kontekstu. <br /><br />REMBOWSKA Kiedy i jak następuje przełożenie monologu wewnętrznego na konkretne działania, kształt fizyczny postaci? <br /><br />OSTASZEWSKA To jest proces. Owo przejście nie dzieje się w precyzyjnie określonym momencie. Dotarcie do tego, co podświadome, ukryte, nienazwane, nie intelektualne w postaci, poprzedzają zawsze u Krystiana wnikliwe próby analityczne, w trakcie których budujemy background postaci. Mówimy dużo o ich dzieciństwie, o tym, jakie noszą w sobie lęki, jakie mają problemy, z czym sobie radzą, a z czym nie. Drugi nurt prób analitycznych to rozmowy o stanach emocjonalnych i duchowych postaci, szukanie inspiracji, na przykład w filmach, przede wszystkim zaś zawierzenie własnej intuicji. <br />Kiedy przygotowywałam się do roli Klary, znalazłam w jakimś piśmie portret kobiety sfotografowanej w niebieskim świetle &#8211; pięknej i lodowatej zarazem. Poruszyło mnie to zdjęcie, wyrwałam je z magazynu i schowałam do egzemplarza sztuki nie bardzo jeszcze wiedząc, do czego może się przydać. Po jakimś czasie, w pracy nad rolą doszłam do momentu, w którym Klara jest w bardzo złym stanie psychicznym i ma przeczucie zbliżającej się śmierci, jej nieuchronności. Pamiętam, że wtedy, po jakiejś próbie, wyobraziłam sobie Klarę, pełną lęków, która schodzi do podziemnej stacji metra. W korytarzu spotyka dziwną kobietę &#8211; z tamtą zimną twarzą. Widząc ją, wie że to właśnie jest śmierć, która na nią czeka. Można zapytać, po co to wszystko wymyślam? Czy widzowie dostrzegą cokolwiek z moich wyobrażeń? Kiedy jakiś czas później rozmawialiśmy z reżyserem na temat tego, czym dla Klary jest śmierć, Krystian zwrócił uwagę, że śmierć musi mieć konkretną twarz. Obraz realnej twarzy śmierci przypomina mi się w scenie, gdy Klara leży na łóżku hotelowym - całkowicie bezradna, rozbita, pogrążona w depresji. Ten widok pomaga mi uruchomić emocje. <br />&#8222;Dokumentacja&#8221; pracy podczas prób, inspiracje i skojarzenia przychodzące z rozmaitych stron stają się częścią monologu wewnętrznego granej przez nas postaci. Ważny jest tu stan początkowy. Punkt wyjścia. Lupa jednak bardzo dba o to, byśmy się nie przywiązywali do określonych rozwiązań, byli otwarci, wciąż szukali nowych propozycji i przeżyć. <br /><br />REMBOWSKA Co znaczy pojęcie &#8222;dobrze nastrojony aktor&#8221;? <br /><br />OSTASZEWSKA Przed premierą czuję się niekiedy jak dzikie zwierzę gotowe do skoku przed polowaniem. To poczucie mówi mi, że jestem dobrze nastrojona. Dla mnie aktor dobrze nastrojony to aktor skupiony, nie rozproszony. Jeśli pojawiają się lęki, nie można ich odrzucać. Trzeba umieć z nimi pracować, radzić sobie, a nie udawać, że nie istnieją. Każde &#8222;zatupane&#8221; przeze mnie napięcie widać potem na scenie. <br /><br />REMBOWSKA Czym jest dla Ciebie rejon &#8222;śniącego ciała&#8221; &#8211; pojęcia Arnolda Mindella, które tak zafascynowało Krystiana Lupę? <br /><br />OSTASZEWSKA Dla mnie to coś w rodzaju transu, choć nie jest to określenie precyzyjne, a do tego brzmi trochę egzaltowanie. W pracy w teatrze nigdy nie doświadczam niekontrolowanego &#8222;odlotu&#8221;. Chodzi tu raczej o rodzaj najwyższego skupienia, uważności, bycia tu i teraz, a także uwolnienie się od świadomości odgrywania czegokolwiek, od wstydu i autokontroli. Oczywiście do pewnego stopnia. Znaleźć się w rejonie &#8222;śniącego ciała&#8221; to wsłuchać w siebie, pozwolić sobie na swobodę, na wolność ciała. Wówczas gesty, charakterystyczne dla postaci ruchy przyjdą same, w sposób naturalny, a nie wykoncypowany. <br /><br />RERMBOWSKA Jak wygląda droga dochodzenia do &#8222;śniącego ciała&#8221;? Czy można ją porównać do praktyk medytacyjnych, które łączą ciało i ducha? <br /><br />OSTASZEWSKA Każdy inaczej pojmuje ową drogę. Być może nawet istnieją pewne rozbieżności w pojmowaniu pojęcia &#8222;śniącego ciała&#8221; przez aktorów i samego reżysera. Dla mnie &#8222;śniące ciało&#8221; to, jak powiedziałam, rodzaj intensywnego skupienia. W tym sensie mogłabym owo doświadczenie porównać do medytacji buddyjskiej, którą praktykuję. Pracuję z umysłem, uczę się &#8222;intensywnego&#8221; bycia w konkretnej chwili. Koncentracja pomaga też aktorowi w jego walce z własnym ego, ambicjami, z samokontrolą, stresem, ciśnieniem, które sam na siebie wywiera. <br />Spełnienie i skuteczność w teatrze jednak wcale, moim zdaniem, nie musi wiązać się z duchowo-cielesnymi praktykami czy &#8222;nawiedzeniem&#8221;, które miałoby nas do teatru przybliżać. Przecież ci, którzy są daleko od religii, często okazują się bardziej uduchowieni niż pozostający w jej bliskim kręgu &#8211; jak zauważa Bert Hellinger. Sama, po latach pracy na scenie, staram się nie ulegać egzaltacji, nie popadać w patos. <br />Systemy gry aktorskiej, jakkolwiek byłyby doskonałe, często po jakimś czasie zawodzą. Więcej, gdy uznamy jakąś metodę za lepszą, nowocześniejszą, bardziej skuteczną od innych i jedyną właściwą, a na dodatek przywiążemy się do niej, niepostrzeżenie sami stajemy się jej niewolnikami. Paradoksalnie to, co miało być naszą wolnością może nas usztywnić. <br /><br />REMBOWSKA Jak wygląda Twoja praca z przestrzenią w teatrze, jak uruchamia się przy tym wyobraźnia? <br /><br />OSTASZEWSKA Na pewnym etapie pracy trzeba umieć popatrzeć na przestrzeń sceniczną i samą siebie jakby z boku, jak na obraz, na pejzaż. Dostrzec fakt, że ja sama stanowię element tej przestrzeni. Świadomość przestrzeni i tego, że jesteśmy jej elementem zwiększa naszą siłę przekazu wobec widzów. Przed próbą czy premierą często wchodzę na pustą scenę i staram się ją oswoić. Dotykam stołu, przy którym będę siedzieć, krzesła, łóżka &#8211; to są moje sprzęty. Nie traktuję okna sceny jako czwartej ściany. Lubię czuć tę ciemną przestrzeń, energię widowni. Pamiętam, że adresat jest gdzieś na jej końcu. <br /><br />REMBOWSKA Czy praca z Krzysztofem Warlikowskim, reżyserem &#8222;Lupopochodnym&#8221;, bywa podobna do tej, z jaką spotykasz się u samego Lupy? <br /><br />OSTASZEWSKA Krzysztof już od wielu lat tworzy swój własny, wyrazisty język teatralny, daleki od Lupy, ale równie silny. Przy próbach &#8222;Kruma&#8221; improwizacja była bardzo ważnym elementem pracy. W podobny sposób jak u Lupy szukaliśmy rozwiązań, inspiracji. Gdy chodzi o pracę z aktorem Krzysztof Warlikowski również głęboko się zanurza, silnie wciąga aktorów w swoją przestrzeń, fascynujący go temat. Stara się i pomaga nam &#8222;zagnieździć się&#8221; w jego świecie. Porywa nas, jak Lupa, w swój świat, a my, aktorzy, zaczynamy czuć i widzieć rzeczy jak on, nawet gdy są one pozornie niezrozumiałe, abstrakcyjne, odrębne. Obu twórców różnią tematy, estetyka, ale łączy wrażliwość i czułość dla aktora. <br /><br />REMBOWSKA Czy &#8222;schodzenie&#8221; w głąb siebie, grzebanie w podświadomości nie narusza Twojego wewnętrznego porządku? <br /><br />OSTASZEWSKA Nasz profesjonalizm nie powinien nam na to pozwolić. Trzeba wiedzieć, kiedy można sobie pozwolić na emocjonalne &#8222;rozhuśtanie&#8221; i kiedy należy się pozbierać. Przygotowując się do roli Klary, na wstępnym etapie, zapragnęłam doświadczyć podobnych uczuć, udręki, tego &#8222;rozpadu&#8221;, jaki jest udziałem mojej bohaterki. Po to, by choć na chwilę się z nią zidentyfikować. Ale taki stan nie mógł trwać zbyt długo. Umiałam się od niego odciąć. Stawiam sobie wyraźne granice.]]></description>
<pubDate>Niedziela 6 WrzesieĹ</pubDate>
<comments>Niedziela 6 WrzesieĹ</comments>
</item>
<item>
<title></title>
<link>http://www.donovanowie.pun.pl/viewtopic.php?pid=30#p30</link>
<guid isPermaLink="false">30@http://www.donovanowie.pun.pl</guid>
<description><![CDATA[Polecam bardzo ciekawy artykuł z Mają Ostaszewską<br />Dodatek do gazety ,,Fakt'' Gwiazdy<br /><a href="http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/01a69691db197769.html" target="_blank" rel="nofollow">http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/01a &hellip; 97769.html</a>]]></description>
<pubDate>Niedziela 6 WrzesieĹ</pubDate>
<comments>Niedziela 6 WrzesieĹ</comments>
</item>
<item>
<title>Magnetyzm serca</title>
<link>http://www.donovanowie.pun.pl/viewtopic.php?pid=29#p29</link>
<guid isPermaLink="false">29@http://www.donovanowie.pun.pl</guid>
<description><![CDATA[Teatr TR WARSZAWA <br />(w Warszawie oczywiście ;-&gt;)<br />25-28 września 2008<br /><br />&quot;MAGNETYZM SERCA&quot;<br /><br /><br />obsada:<br />Magdalena Cielecka, Magdalena Kuta, Maja Ostaszewska, Mariusz Benoit, Redbad Klijnstra, Cezary Kosiński, Mirosław Zbrojewicz<br /><br /><a href="http://www.trwarszawa.pl/pl/home/228/index.html" target="_blank" rel="nofollow">http://www.trwarszawa.pl/pl/home/228/index.html</a><br /><br />Znając renomę TR Warszawa biletów może już nie być (pewna nie jestem, nie pytałam), ale wejściówki do nabycia przed samym spektaklem, jak sądzę, będą osiągalne.]]></description>
<pubDate>Niedziela 6 WrzesieĹ</pubDate>
<comments>Niedziela 6 WrzesieĹ</comments>
</item>
<item>
<title>Multimedia</title>
<link>http://www.donovanowie.pun.pl/viewtopic.php?pid=28#p28</link>
<guid isPermaLink="false">28@http://www.donovanowie.pun.pl</guid>
<description><![CDATA[a oto czołówka tego serialu , ze stron itvp ( a Bronek i Wanda się całują&nbsp; &nbsp;)<br /><br /><a href="http://www.itvp.pl/player.html?mode=0&channel=452&video_id=42139" target="_blank" rel="nofollow">http://www.itvp.pl/player.html?mode=0&c &hellip; o_id=42139</a>]]></description>
<pubDate>Niedziela 6 WrzesieĹ</pubDate>
<comments>Niedziela 6 WrzesieĹ</comments>
</item>
<item>
<title>Multimedia</title>
<link>http://www.donovanowie.pun.pl/viewtopic.php?pid=27#p27</link>
<guid isPermaLink="false">27@http://www.donovanowie.pun.pl</guid>
<description><![CDATA[a tu jeszcze jeden filmik o serialu 'czas honoru' ( ze strony wp.pl)<br /><br /><a href="http://www.film.wp.pl/cid,2352,id,27194,title,Czas-honoru-Multimedia,film_clip.html" target="_blank" rel="nofollow">http://www.film.wp.pl/cid,2352,id,27194 &hellip; _clip.html</a>]]></description>
<pubDate>Niedziela 6 WrzesieĹ</pubDate>
<comments>Niedziela 6 WrzesieĹ</comments>
</item>
<item>
<title></title>
<link>http://www.donovanowie.pun.pl/viewtopic.php?pid=26#p26</link>
<guid isPermaLink="false">26@http://www.donovanowie.pun.pl</guid>
<description><![CDATA[WYWIAD Z MAGAZYNU &quot;PANI&quot; - zdjecia w galerii<br /><br />Na rozmowę Maja umawia się z nami w Łazienkach. Uwielbia ten park. W każdy wolny dzień przychodzi tu na spacer z synkiem.<br /><br /> <br /><br />Franciszek właśnie skończył rok. Przyznaję, że zwariowałam na punkcie synka. Nieustannie mnie zachwyca i wzrusza. Nadał nowy sens mojemu życiu, wyraźne priorytety i radość każdego dnia. Jest podobny do Michała, swojego taty. Ma takie same niebieskie oczy, jego uśmiech. Franek pojawił się na świecie w idealnym momencie. Od trzech lat jestem w szczęśliwym związku. Oboje z Michałem bardzo pragnęliśmy dziecka, czuliśmy, że jesteśmy na nie gotowi. Teraz synek &#8211; co oczywiste &#8211; wypełnia dużą część mojego dnia, spędzam z nim każdą wolną chwilę, i on, i ja tego potrzebujemy. Żartuję, że przez kilka najbliższych lat jesteśmy na służbie u Franciszka, ale to najmilsza służba, jaką można sobie wyobrazić. Franio jest pogodny, czuły i ciekawy świata. <br /><br /> <br /><br />Zawsze pociągali mnie mężczyźni o silnej osobowości. Tacy, którzy mają potrzebę wolności, pasję, a jednocześnie są mądrzy, ciepli i odpowiedzialni. Właśnie taki jest Michał (Michał Englert, syn aktorki Marty Lipińskiej i Macieja Englerta, dyrektora Teatru Współczesnego w Warszawie &#8211; przyp. red.). Ma też ogromne poczucie humoru. Znaliśmy się od dawna, zawsze uważałam, że jest fantastycznym człowiekiem, i bardzo go lubiłam. Pierwszy raz popatrzyliśmy na siebie inaczej niż kumple, kiedy na jednej z imprez na Festiwalu Teatru PR i Teatru TVP w Sopocie zaczęliśmy ze sobą tańczyć. Przetańczyliśmy całą noc. Od początku czułam, że jestem z właściwym mężczyzną. Doskonale się rozumiemy. Michał jest operatorem filmowym, oboje funkcjonujemy w tym samym środowisku, ale wykonujemy różne zawody, więc nie ma między nami cienia rywalizacji, która mogłaby się pojawić na przykład w związku aktorskim. Michał ma na mnie dobry wpływ, przy nim się uspokoiłam. Jest też wspaniałym ojcem. <br /><br />Po urodzeniu Franka zrobiłam sobie siedmiomiesięczną przerwę. Nie miałam niepokoju, że zniknę zawodowo. Z jednej strony byłam bardzo szczęśliwa i w ogóle nie brakowało mi pracy, z drugiej strony tak się złożyło, że prawie rok temu, we wrześniu, była premiera &#8222;Katynia&#8221; Andrzeja Wajdy. Pojawiłam się na kilku konferencjach prasowych, na premierze, później na festiwalu w Berlinie. Do pracy wracam powoli. Najpierw na wiosnę pojechałam ze spektaklem &#8222;Anioły w Ameryce&#8221; Krzysztofa Warlikowskiego do Paryża. Zarówno w Berlinie, jak i w Paryżu Franio był ze mną. W lipcu skończyłam zdjęcia do serialu historycznego &#8222;Czas honoru&#8221; Michała Kwiecińskiego. Zagrałam też drugoplanową rolę w fabule Juliusza Machulskiego &#8222;Ile waży koń trojański?&#8221;. Moja bohaterka to wyrazista, wredna baba &#8211; ciekawe doświadczenie, bo zazwyczaj gram te dobre i wrażliwe. Zaproponowano mi też udział w filmie Agnieszki Holland &#8222;Prawdziwa historia Janosika&#8221;. Jestem podekscytowana tym projektem, bo nazwisko Holland działa na mnie magnetycznie.<br /><br /> <br /><br />Jestem aktorką już dziesięć lat. Mimo to ciągle się uczę, jestem w drodze. Jednak to wystarczająco dużo czasu, żeby poznać ten zawód, rozwinąć warsztat, zyskać świadomość siebie jako aktorki. Mam to szczęście, że cały czas dużo gram, czuję się spełniona, doceniana, dostałam wiele nagród. Ale z drugiej strony prawda jest taka, że nie siedzę w domu i nie przebieram w scenariuszach. U nas powstaje tak mało fabuł z dużymi rolami kobiecymi, że trudno jest nie wziąć co jakiś czas udziału w czymś, co nie jest szczytem marzeń. Bywa, że mnie to frustruje. Zawodową bazą jest dla mnie teatr. Daje mi poczucie stabilizacji i możliwość ćwiczenia warsztatu. <br /><br />Miałam bardzo dużo szczęścia na początku drogi zawodowej. Za rolę w przedstawieniu dyplomowym &#8211; generałowej w &#8222;Płatonowie&#8221; Antoniego Czechowa w reżyserii Krystiana Lupy &#8211; otrzymałam Grand Prix Festiwalu Sztuk Teatralnych. Dzięki temu zagrałam główną rolę w filmie &#8222;Przystań&#8221; Jana Hryniaka i dostałam główną nagrodę na festiwalu w Gdyni. Potem Piotr Cieślak z Teatru Dramatycznego w Warszawie zaproponował mi rolę Rosalindy w &#8222;Jak wam się podoba&#8221; Szekspira. <br /><br /> <br /><br />Dla młodziutkiej aktorki to był szczyt marzeń. Wierzę, że nic nie zdarza się przypadkiem, że los nie przynosi niczego niepotrzebnego. Wtedy ta propozycja Piotra Cieślaka pomogła mi podjąć decyzję o przeprowadzce do Warszawy. Uważałam, że w Krakowie byłabym ciągle identyfikowana jako córka Jacka Ostaszewskiego (muzyka, współzałożyciela grupy Osjan &#8211; przyp. red.), a ja bardzo chciałam odciąć pępowinę. Występowałam w kilku warszawskich teatrach: w Studio, Narodowym. Przez kilka lat grałam w Teatrze Rozmaitości TR Warszawa. Teraz przeniosłam się do nowego teatru Krzysztofa Warlikowskiego. Spotkanie z nim to jedno z przełomowych wydarzeń w całej mojej drodze zawodowej. Dzięki niemu zaczął się dla mnie nowy etap. Krzysztof jest wybitnym twórcą, intelektualistą o ogromnej wiedzy i niesamowitej wyobraźni. W Europie jest uwielbiany, ostatnio w Paryżu przez tydzień co wieczór mieliśmy owacje na stojąco i dostaliśmy prestiżową nagrodę dla najlepszego spektaklu niefrancuskojęzycznego. <br /><br /> <br /><br />Bardzo wcześnie postanowiłam, że zostanę aktorką &#8211; miałam wtedy zaledwie sześć lat. Właściwie nigdy nie przyszedł mi do głowy inny pomysł na życie. Marzenie małej dziewczynki przerodziło się w pasję nastolatki. Ja nie chciałam, ja musiałam dostać się do szkoły aktorskiej. Sama się przygotowywałam do egzaminów. Tuż przed nimi poszłam do Krystiana Lupy, który był zaprzyjaźniony z moimi rodzicami, i poprosiłam, żeby mnie przesłuchał. Usłyszałam wtedy bardzo podbudowujące słowa, że w zasadzie mam już osobowość aktorki, a szkoła jest mi potrzebna tylko po to, żeby nauczyć się warsztatu. Jednak już na pierwszym etapie egzaminów odpadłam. To był szok, poczucie strasznej porażki. <br /><br /> <br /><br />Pamiętam, że Anna Polony wzięła mnie na bok i powiedziała: &#8222;Dziewczyno, nie możesz zrezygnować, taka wada wymowy jest do zlikwidowania w rok&#8221;. I to była prawda. Myślę więc, że chociaż tamta decyzja egzaminatorów nie była do końca słuszna, to lekcja pokory, którą wtedy dostałam, miała sens. Zrozumiałam, że czasem trzeba powalczyć o to, co się kocha. Już wtedy nauczyłam się, że w tym zawodzie nie ma sprawiedliwości. Rok później wróciłam zahartowana. W szkole teatralnej miałam szczęście spotkać wybitne indywidualności. Krystian Lupa, Jan Peszek, Anna Dymna, Olga Szwajgier, Jerzy Trela &#8211; wiele im zawdzięczam. Ale była też grupa profesorów, których irytowałam. Oni chcieli każdego studenta uformować w ten sam sposób. Uważałam, że taka nauka zabija indywidualizm, dlatego buntowałam się. Jeśli coś mnie uwiera, umiem powiedzieć &#8222;nie&#8221;, zarówno w sytuacjach zawodowych, jak i prywatnych]]></description>
<pubDate>Niedziela 6 WrzesieĹ</pubDate>
<comments>Niedziela 6 WrzesieĹ</comments>
</item>
<item>
<title>Multimedia</title>
<link>http://www.donovanowie.pun.pl/viewtopic.php?pid=25#p25</link>
<guid isPermaLink="false">25@http://www.donovanowie.pun.pl</guid>
<description><![CDATA[Maja opowiada o serialu &quot;Czas honoru&quot;:<br /><a href="http://pl.youtube.com/watch?v=bjfjp75gKO4&feature=user" target="_blank" rel="nofollow">http://pl.youtube.com/watch?v=bjfjp75gKO4&feature=user</a><br />Najpierw jest Jan Wieczorkowski, Maja jest od 1:05 i opowiada o swojej bohaterce Wandzie :)]]></description>
<pubDate>Niedziela 6 WrzesieĹ</pubDate>
<comments>Niedziela 6 WrzesieĹ</comments>
</item>
<item>
<title></title>
<link>http://www.donovanowie.pun.pl/viewtopic.php?pid=24#p24</link>
<guid isPermaLink="false">24@http://www.donovanowie.pun.pl</guid>
<description><![CDATA[Magazyn Fashion uznał Maję Ostaszewską za najlepiej ubraną aktorkę&nbsp; <br /><a href="http://www.lansik.pl/8058/najlepiej-ubrane-polki/" target="_blank" rel="nofollow">http://www.lansik.pl/8058/najlepiej-ubrane-polki/</a>]]></description>
<pubDate>Niedziela 6 WrzesieĹ</pubDate>
<comments>Niedziela 6 WrzesieĹ</comments>
</item>
<item>
<title></title>
<link>http://www.donovanowie.pun.pl/viewtopic.php?pid=23#p23</link>
<guid isPermaLink="false">23@http://www.donovanowie.pun.pl</guid>
<description><![CDATA[<img class="postimg" src="http://images28.fotosik.pl/196/f81902e2b0961282.jpg" alt="http://images28.fotosik.pl/196/f81902e2b0961282.jpg" />]]></description>
<pubDate>Niedziela 6 WrzesieĹ</pubDate>
<comments>Niedziela 6 WrzesieĹ</comments>
</item>
</channel>
</rss>
